Bloog Wirtualna Polska
Są 1 229 882 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Kawa z tuńczykiem?

wtorek, 10 listopada 2009 11:21

Aromat kawy doskonale sprawdza się nie tylko w filiżance, lecz również na talerzu. Nawet jeśli brzmi to niewiarygodnie. Przekonywałem o tym gości Obiadu Czwartkowego, imprezy która odbyła w warszawskiej restauracji Belvedere.


Kawa z cielęciną, szparagami i tuńczykiem? Czemu nie! Henryk Nieciejowski, szef kuchni restauracji  Belvedere,  przygotował na nasze spotkanie zaskakujące menu. W autorskiej karcie dań znalazł się m.in. tuńczyk marynowany w kawie i pieprzu oraz krem z białych szparagów z kawowym cappuccino. Kawa uzupełniła też aromat mięsa w daniu głównym - pieczona polędwiczka cielęca podana została z puree z zielonego groszku, chutney'em z moreli i kawowym sosem. Palce lizać.

 


Tuńczyk marynowany w kawie


Nawet śpiochy mogą pozwolić sobie na „małą czarną". Espresso bowiem, choć mocne w smaku, nie ma silnych właściwości pobudzających. Parzone jest krócej niż 30 sekund i zawiera minimalne ilości kofeiny. Przyznam szczerze - ta wiadomość nieco mnie zaskoczyła, ale zgodnie z tym co mówił pan Tomasz Poprawka z firmy Coffee Coast, warto wieczorową porą spróbować odpowiednio zaparzonej kawy i przekonać się na własnej skórze.


W kawie można także malować - mlekiem! Udowodnił to Sławomir Saran, mistrz polski baristów, który podczas spotkania raczył nas znakomicie zaparzonym napojem. Na bazie włoskiej kawy Veronesi przygotował doskanełe espresso. Pokazał na czym polega sztuka Art Cafe. Co tu dużo mówić - zobaczcie na zdjęciu poniżej. Chapeau bas!



Art Cafe


Obiady Czwartkowe to oprócz ciekawej dyskusji i obłędnego menu są także spotkaniem charytatywnym. Podczas spotkań goście podpisują oryginalne pamiątki, które potem wystawiane są na aukcjach. Tak uzyskane fundusze wspierają konto „Pajacyka", programu dożywiania dzieci w szkołach.

Tym razem goście wśród których byli i m.in. dziennikarka TVN-u Agnieszka Cegielska, felietonista Jerzy Iwaszkiewicz oraz popularni w Polsce obcokrajowcy Witold Casetti i Conrado Moreno, podpisali tradycyjny, drewniany młynek do kawy. Już niedługo będzie wystawiony na aukcję.

 


Goście spotkania w komplecie


Dzieciakom pomóc może każdy z Was! Zachęcam do codziennego klikania „Pajacyka"



Obiad Czwartkowy pt. „Filiżanka Zmysłów" był już XX-stym spotkaniem z cyklu. To dla mnie duża przyjemność, że dzięki pracy, którą wykonuję, mogę nie tylko popularyzować kulturę stołu i polską kuchnię, ale również pomagać potrzebującym. Dlatego przy okazji jubileuszowego spotkania chciałbym wspomnieć mecenasa spotkań, firmę Philipiak Polska. Bez inicjatywy i wsparcia firmy całe przedsięwzięcie nie byłoby możliwe.


Chciałbym też serdecznie podziękować Romanowi Czejarkowi, z którym wspólnie od samego początku prowadzimy spotkania. Romek z sobie tylko znanym urokiem potrafi okiełznać moją skłonność do dłuuuuugich dygresji.


Przy okazji jeżeli nie poznaliście Romka Czejarka w „Lecie z Radiem" i porankach radia VOX , polecam teleturniej „Gilotyna" w TVP 2", który on prowadzi.


Podziel się
oceń
1
0

komentarze (23) | dodaj komentarz

Kulinarny dyplomata

poniedziałek, 02 listopada 2009 15:33

Z ogromną przyjemnością prowadzę kulinarne warsztaty dla przedstawicielek korpusu dyplomatycznego, akredytowanych w Warszawie. Wspólnie z Paniami Ambasadorowymi odkrywamy tajemnice polskiej kuchni.

 



Polska ma bogatą tradycję kulinarną i świetne, różnorodne potrawy. Możemy się nimi chwalić na całym świecie. Krzewienie rodzimej kultury kulinarnej daje nam duże możliwości przy budowaniu pozytywnego wizerunek naszego kraju. Tym bardziej, jeżeli robimy to w znakomitym gronie.


Kulinarną podroż po Polsce zaczęliśmy od nauki przygotowania tradycyjnych polskich pierogów. Panie Ambasadorowe poznały tajniki odpowiednich proporcji składników ciasta. Posmakowały różnych rodzajów nadzienia.

 

Przekazaliśmy też wiedzę na temat zdrowego i smakowitego przyrządzania ryb. Sandacz, szczupak i karp to, dla osób pochodzących np. z dalekiej Azji, potrawy bardzo egzotyczne.

Z dumą nawiązywałem do przysłowia z magnackich dworów Europy, które podkreślało wartość naszej tradycji kulinarnej - „Od paszteta miej Francuza, a od ryb Polaka".


Okazuje się, że Polska kuchnia nie ma granic, a wspólne gotowanie sprawia wiele radości i jest okazją do wymiany doświadczeń. Już nie mogę się doczekać kolejnego spotkania z ambasadorowymi. Przybliżymy dyplomatom kulinarną tradycję świąt Bożego Narodzenia. Jestem przekonany, że poznam też kilka świątecznych smaczków z dalekich zakątków globu.


Spotkania nie odbyłyby się, gdyby nie wsparcie znakomitej warszawskiej restauracji Belvedere, wspieranej przez Polish Vodka Association, firmę Philipiak Polska, firmę Tedmar oraz Allegro. Dzięki nim zyskujemy swoich wpływowych „ambasadorów" na całym świecie. Nasza kuchnia i kultura stołu, całkowicie zasłużenie, stają się cennymi wizytówkami Polski.



Podziel się
oceń
3
0

komentarze (3) | dodaj komentarz

sobota, 25 lutego 2017

Licznik odwiedzin:  240 313  

Kalendarz

« listopad »
pn wt śr cz pt sb nd
      01
02030405060708
09101112131415
16171819202122
23242526272829
30      

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Bloog.pl